Na spotkaniu z inwestorami Nintendo ujawniło, że niedługo ruszyć ma pełną parą usługa Nintendo Network - pozwoli ona na grę po sieci, komunikację z innymi graczami oraz kupowanie dodatków DLC. Usługa pojawiła się już przy premierze Mario Kart 7, jest jednak na chwilę obecną nieco okrojona.
"W przeciwieństwie do Nintendo WiFi Connection, które koncentruje się na konkretnych funkcjach, dążymy do utworzenia platformy, gdzie dostępne są różne usługi, z którymi nasi klienci powinni być połączeni za pomocą Nintendo Network, tak aby firma mogła przygotować dla nich obszerny wachlarz propozycji" - zapowiedział Satoru Iwata.
Pierwszą grą obsługiwaną przez Nintendo Network jest Mario Kart 7. Oferuje graczom możliwość umawiania się na wspólne rozgrywki, pozwala korzystać z funkcji społecznościowych i tworzyć grupy znajomych. W przyszłości coraz więcej gier będzie obsługiwanych przez Nintendo Network, w tym także - według firmy - dużo gier od deweloperów zewnętrznych na Nintendo Wii U.
Dodatki DLC pojawią się w pierwszej kolejności dla tytułów Tobidasu Pricla Kiradeco Revolution i Theatrhythm Final Fantasy na konsolkę 3DS. Iwata zaznaczył jednak, że Nintendo nie zrezygnuje ze swoich poglądów - DLC cały czas pozostaną dla firmy tylko "dodatkami dla zainteresowanych", a nie czymś, co sprawi, że pełna gra będzie wyglądać na "pociętą".
Nintendo ujawniło też, że na kontrolerze do Wii U zainstalować będzie można program Near Field Communication, który pozwoli na dokonywanie zakupów właśnie poprzez sam kontroler.











Czyżby w końcu normalna usługa sieciowa na platformy Nintendo :)?
DLC...
Można narzekać, że dopiero teraz, ale co z tego? Dla mnie to świetna wiadomość, która utrzymuje mnie przy zakupie Wii U.
A ja nie rozumiem czemu piszesz, Mateuszu, o Mario Kart 7 w czasie przyszłym. Ta gra wyszła już dość dawno temu i - niespodzianka dla Ciebie - od samego początku korzysta z Nintendo Network i ma wszystkie wspomniane funkcje zaimplementowane, choć jeszcze w okrojonej postaci. Niemniej - znów troszkę spóźniony refleks z newsami. :P
A sama idea ciekawa, ale ja poczekam z oceną na pełną realizację, bo wiele rzeczy się zapowiada, a z realizacją - różnie.
Uh... Faktycznie, pośpiech nie służy dobremu tłumaczeniu :f