Recenzja MIONIX NAOS 3200

mysz; komputer; gry

Kolejna propozycja od firmy MIONIX, tym razem na tapecie myszka NAOS 3200. Czy jest to sprzęt dla graczy? Na to pytanie odpowiemy sobie już za chwilę.

Firma MIONIX już od pewnego czasu gości na naszym rynku. Ma w swojej ofercie liczne peryferia komputerowe, dzięki którym ma nadzieję podnieść poziom zadowolenia licznej grupy graczy, ale nie tylko...

Myszka, którą mam przyjemność testować już od jakiegoś czasu to model NAOS 3200 o bliźniaczo podobnym wyglądzie do NAOS'a QG, który ma wbudowany sensor służący do mierzenia rytmu bicia serca, itp. NAOS 3200 już na pierwszy rzut oka sprawia dobre wrażenie. Gryzoń wykonany jest solidnie, nie trzeszczy, ani nie chrobocze, a dodatkowo pokryty jest specjalnym materiałem, dzięki któremu nie ślizga się on w naszych rękach nawet podczas długotrwałej sesji przy komputerze. Jego kształt sprawia, że możemy wygodnie położyć na nim całą dłoń, dzięki czemu nie męczymy niepotrzebnie naszego nadgarstka. Niestety, jest to produkt przeznaczony głównie dla osób praworęcznych, ponieważ ułożenie przycisków, a także wyprofilowanie samej obudowy jest wykonane tak, że osoby leworęczne miałyby problem z poprawnym jej użytkowaniem.

Troszeczkę technikaliów. Zacznijmy od tego, że myszka posiada LED-owy sensor optyczny o zakresie do 3200 dpi. Jest to dobre rozwiązanie, ponieważ i tak w wielu przypadkach nie wykorzystujemy czułości większych, a raczej świadomie je obniżamy, aby poprawić komfort pracy. Jeśli chodzi o responsywność myszki, to czas jej opóźnień wynosi 1 ms, co przekłada się bezpośrednio na osiągi w grach. Z mniej istotnych, z punktu widzenia zwykłego gracza, a szalenie ważnych dla gracza bardzo zaawansowanego spraw technicznych, można tu wymienić chociażby 6469 klatek/sec, 40 ips tracking speed, 5.8 megapikseli/sec jeśli chodzi o przetwarzanie obrazu oraz akselerację na poziomie 15G wraz z 16 bitową przepustowością danych.

Myszka NAOS 3200 charakteryzuje się bardzo dobrą ergonomią. Zaprojektowana została z myślą o komforcie pracy oraz zapewnieniu zadowolenia z jej użytkowania. Na jej grzbiecie mamy siedem programowalnych przycisków, dzięki którym możemy sprawić, że nasza mysz będzie jeszcze bardziej dopasowana do naszych potrzeb i bez problemu spełni nasze oczekiwania.

Mamy także możliwość dostosowania czułości dpi w razie potrzeby, a wbudowana pamięć wewnętrzna zachowa dla nas wszystkie istotne ustawienia myszy. Masa urządzenia plasuje się na poziomie 99g (netto), co daje się odczuć podczas korzystania z urządzenia. Jest ono lekkie i zwinnie przesuwa się po różnych powierzchniach, ale o tym za chwilę.

Złocony wtyk USB 2.0 oraz dwumetrowy kabel powleczony specjalnym materiałem nie zawija się, ani nie plącze podczas codziennego użytkowania. Co ciekawe, nie strzępi się i nie gromadzi na swojej powierzchni znacznej ilości kurzu, a to tylko ułatwia pracę i poprawia komfort korzystania z myszy.

Jeśli chodzi o powierzchnie, na których pracuje myszka, to według producenta, powinna ona działać bez przeszkód na każdym jej rodzaju. Czy jest tak w rzeczywistości? Z tego, co mogłem sprawdzić osobiście, tak. Nie miałem z urządzeniem problemu podczas pracy przy biurku, kładąc je na kartce papieru, folii itp. Mysz zawsze zachowywała się poprawnie, a kursor nie uciekał na boki podczas pracy. Gryzonia otrzymałem wraz ze specjalną podkładką ALIOTH (również z arsenału firmy MIONIX), ale ze względu na komfort użytkowania podkładki, nie będę się o niej tu dużo rozpisywał, a poświęcę na to osobną recenzję, bo uważam, że jest tego warta.

Podsumowując, jeśli pragnież kupić mysz komputerową do codziennego użytku, a także do przyjemnej rozgrywki w ulubione tytuły, to jest to produkt, który bez wątpienia spełni Twoje oczekiwania. Jeśli zaś poszukujesz czegoś do zastosowań ekstremalnych, poleciłbym jej młodszego brata, NAOS'a QG.

NAOS 3200 jest to solidnie wykonana mysz komputerowa o bardzo dobrych parametrach i znakomitym komforcie pracy. Cena urządzenia plasuje się na poziomie około 180zł (zależy od sklepu). Jeśli więc macie możliwość wypróbowania jej na własnym biurku, to gorąco polecam.

Brak komentarzy, Twój może być pierwszy...

Krzysztof Lewandowski

Specjalista ds. IT, publicysta i autor opowiadań fantasy, oraz sci-fi. Na co dzień student kilku kierunków. Grami zajmuje się od dłuższego czasu, a od kilku lat czynnie bierze udział w ich tworzeniu. Zawsze pisze to, co myśli, a każdy artykuł czy recenzję szlifuje niczym bezcenny diament po to, aby czytelnik miał jasność przekazu. Uwielbia muzykę, która jest jego pasją, a także podróże i aktywne spędzanie czasu. 

Brak gorących dyskusji