Doctor Who, The Adventure Games

doctor who, gry przygodowe

Wnet usłyszał głośny, pulsujący dźwięk. Nie przypominał on żadnego znanego mu wcześniej hałasu, aczkolwiek wiedział, że jest to coś niezwykłego.

Doctor Who to marka znana na całym świecie. Niedawno świętowaliśmy pięćdziesięciolecie powstania najsłynniejszej bodaj serii science fiction pochodzącej z Wielkiej Brytanii. Jedynie celem przypomnienia napomknę, że tytułowy Doktor jest ostatnim (no chyba, że nie jest) władcą czasu, pochodzącym z odległej względem Ziemi galaktyki.

Tytuł wdarł się w naszą rzeczywistość niczym sztorm na morzu, powodując, że coraz to większa grupa fanów zaczęła nosić koszulki i emblematy dotyczące serii. To był przełomowy moment dla twórców, którzy postanowili wypuścić na rynek kilka gier przygodowych, dostosowując je do aktualnych potrzeb rynku. Tak więc mamy możliwość wcielenia się w Doktora zarówno na komputerach osobistych, jak i Mac-ach.

Ze względu na sporą ilość dostępnych produktów sygnowanych logo znakomitego serialu, skupię się jedynie na pięciu flagowych tytułach, które (uwaga!) są zupełnie bezpłatne i dostępne do ściągnięcia z oficjalnej strony BBC... jedynie dla rezydentów UK.

The Gunpowder Plot

Nasza niebieska budka telefoniczna postanowiła zabrać nas tym razem do Anglii, a konkretnie do Londynu XVII wieku. Jest rok 1605, w którym to zaplanowano zabójstwo wysoko postawionego polityka. Naszym zadaniem jest temu zapobiec. Na drodze stanie nam jednak jeszcze jedna postać. Kobieta, która nie wydaje się być tą, za którą się podaje. Dodatkową zaletą gry jest możliwość eksploracji miasta i jego zaułków, co sprawia ogromną frajdę każdemu władcy czasu.

Blood of the Cyberman

Przerażające, okrutne cyborgi, które chcą zawładnąć światem. Czy jest coś gorszego? Odpowiedź brzmi, nie. Już podczas oglądania serialu miałem na plecach gęsią skórkę. Potraficie sobie zatem wyobrazić jak się poczułem, gdy stojąc w teoretycznie cichym i bezpiecznym miejscu, za plecami usłyszałem mrożący krew w żyłach głos metalowego człowieka? Brrr...

City of the Daleks

To gra ukazująca ponurą rzeczywistość zawładniętą przez nieugięte Daleki. Odwieczni wrogowie władców czasu postanawiają podbić cały wszechświat i wprowadzić swoje nikczemne rządy, unicestwiając zarazem wszelkie obce formy życia. Nasze zadanie jest chyba dość jasne, prawda?

Shadows of the Vashta Nerada

Niewątpliwie najtrudniejszy do wymówienia tytuł z całej serii, w znakomity sposób odzwierciedla skomplikowanie i wkład pracy włożony w tą część gry. Tym razem, wcielając się w Doktora, znajdujemy się w bazie morskiej, która została zaatakowana przez obcą formę życia. Jej mieszkańcy obawiają się jednak czegoś innego. Jeśli jesteście ciekawi czego, to sprawdźcie sami.

Tardis

Coś niezwykłego dzieje się z naszą budką telefoniczną. W tej części, poznamy najgłębsze sekrety podopiecznego, a mianowicie tytułowego Tardisa, który jest żyjącą formą wehikułu czasu, wyhodowaną na rodzimej planecie Doktora. Po raz kolejny przeżyjemy mrożące krew w żyłach przygody, które niewątpliwie zapadną nam w pamięć.

Jak widzicie, fani podróży w czasie mają w czym wybierać. Całą seria bowiem cieszy się ogromnym uznaniem i popularnością. Oczywiście pewną barierą jest nałożenie opłat dla każdego fana spoza UK, który chciałby zagrać w którykolwiek tytuł, ale blisko $6 za sztukę nie jest z kolei fortuną, której nie dałoby się w żaden sposób uzbierać. Tak więc Allons-y!

Annkane - 5 lat temu

Świetny artykuł. Jako wielka fanka Doctora czytałam z przyjemnością. Żadnej z gier nie znam... Tym chętniej przyjrzałam się załączonym filmikom.

10
Chris - 5 lat temu

Dziękuję, to bardzo miłe :)

00

Krzysztof Lewandowski

Specjalista ds. IT, publicysta i autor opowiadań fantasy, oraz sci-fi. Na co dzień student kilku kierunków. Grami zajmuje się od dłuższego czasu, a od kilku lat czynnie bierze udział w ich tworzeniu. Zawsze pisze to, co myśli, a każdy artykuł czy recenzję szlifuje niczym bezcenny diament po to, aby czytelnik miał jasność przekazu. Uwielbia muzykę, która jest jego pasją, a także podróże i aktywne spędzanie czasu. 

Brak gorących dyskusji