Grafika w grach to nie wszystko... a jednak

gry; grafika; nowości

Popularne ostatnimi czasy hejty skierowane w stronę graczy sugerujących się przede wszystkim dobrą grafiką w grach stały się coraz liczniejsze. Przyjrzyjmy się temu zjawisku bliżej.

[Tradycyjnie, niektóre z tytułów przedstawionych poniżej przeznaczone są JEDYNIE dla widzów dorosłych, dotyczy to również filmików].

Coraz więcej znajomych krytykuje moje podejście do tematyki ogrywania gier komputerowych (więc głównie im dedykuję ten felieton). Jak dobrze wiecie, poziom technologiczny obecnych tytułów poszedł zdecydowanie na przód, pozostawiając w tle wiele, niejednokrotnie dobrych i szanowanych gier dekady. Mówię tu na przykład o Duke Nukem 3D, Prince of Persia czy pierwszych wydaniach Deus ExOczywiście sam lubię sięgnąć czasami po któryś z powyższych tytułów, ale mając na półce ich obecne wydania, nie sprawia mi to już takiej frajdy jak dziesięć lat temu.



Ci zaś, którzy oczekują od gry jedynie dobrej rozwałki i klimatu, włączają sobie poziom trudności na super mega ultra hard, odznaczają opcje używania apteczek i innych dóbr zdobycznych. Nie jest to nic niezwykłego, bo gry ubiegłego wieku nauczyły nas tego, że aby można było przejść do następnego poziomu, trzeba było umrzeć co najmniej ze dwadzieścia razy. Tęsknimy więc i za takimi grami.

Innym rodzajem graczy są ludzie, które czerpią przyjemność z samego oglądania świata gry, czyli potocznie "grają dla grafiki". Zupełnie nie rozumiem, dlaczego coraz więcej osób wiesza psy na tego typu osobach. Przyznaję, że sam kupuję jedynie takie gry, które podobają mi się wizualnie. Jeśli gram dla przyjemności, to nie oczekuję niewiadomo jakiej fabuły i rozbudowanych questów (chociaż jest to mile widziane). Oczekuję zaś pięknej i wysublimowanej oprawy graficznej, która da mi możliwość napawania się jej urokami jeszcze przez co najmniej pół roku po ukończeniu tytułu.

Nie muszę szukać daleko... ostatnio komentowałem grę Sniper Elite v2, która totalnie mi się nie podoba i pewnie nigdy nie sięgnę po nią dla przyjemności. Aczkolwiek, pomimo niechęci do fuszerki, gdy chodzi o wykonywaną pracę, staram się oceniać grę w sposób obiektywny, nie poddając się wewnętrznym odczuciom (tak, jest to możliwe). Pominę więc aspekty zawodowe i powrócę do bronienia niszy naszej społeczności, bo "graczy, grających dla grafiki" jest wbrew pozorom mało.

Zastanówmy się więc, czym spowodowany jest ten cały hejt. Myślę, że jednym z powodów tego typu podejścia jest to, że większość gier, które się obecnie pojawiają i o których dużo słychać, nie reprezentuje wysokiego poziomu artystycznego. Są to produkcje zwykle niskobudżetowe, produkowane na masową skalę, gry Indie, oraz te, których twórców po prostu nie stać na to, aby inwestować miliony w engine. Weźmy za przykład Hotline Miami, które jest mega wciągającą produkcją, ale posiada turbo old schoolową grafikę, co potrafi odstraszyć niejednego gracza... 

To prawda, że osoba bardzo wybredna jeśli chodzi o gry omija szerokim łukiem często dobre i wciągające tytuły, ale to jej sprawa. Nikt przecież nie musi się zmuszać do oglądania serialu, którego nie znosi tylko dlatego, że fabuła jest mega rozbudowana, a wszyscy w okolicy żyją w świecie w niej przedstawionym.

Okej, są gry, które może i nie wyglądają na pierwszy rzut oka dobrze (pod względem grafiki oczywiście), ale po spędzeniu z nimi odrobiny większej ilości czasu przykuwają na całe godziny. Przykładem może być tu Minecraft, który nie wszystkim może się podobać. Nie znaczy to jednak, że każdy po niego sięgnie. To jest wybór gracza, więc należy to uszanować.

Sam w GTA IV wyjeździłem po mieście ponad 100 godzin rozkoszując się tym, co można w nim odkryć. Wcale nie spieszyło mi się do robienia kampanii, której finalnie i tak nie skończyłem, bo w ostatniej misji podczas brawurowej jazdy nie dało rady wcisnąć odpowiednio szybko przycisku na klawiaturze ani na padzie (gdzieś wyczytałem, że to wczesny błąd gry, ale nie mam, co do tego pewności). Mimo to, bardziej bym żałował, że nie poświęciłem czasu na eksplorację, niż nieukończenia fabuły.

Oczywiście, wiem, że to dość dziwne podejście do grania, ale ilu ludzi tyle gustów, o których się przecież nie dyskutuje. Tak więc jeśli spotkacie się z osobą o podobnej opinii, to jej nie hejtujcie a spróbujcie zrozumieć i wymieńcie się poglądami w różnych aspektach rozgrywki.

koval - 5 lat temu

wyjdz z domu to zobaczysz prawdziwe piekno.

01
Chris - 5 lat temu

Drogi kovalu, artykuł traktuje o grach, a nie rzeczywistości.

00

Krzysztof Lewandowski

Specjalista ds. IT, publicysta i autor opowiadań fantasy, oraz sci-fi. Na co dzień student kilku kierunków. Grami zajmuje się od dłuższego czasu, a od kilku lat czynnie bierze udział w ich tworzeniu. Zawsze pisze to, co myśli, a każdy artykuł czy recenzję szlifuje niczym bezcenny diament po to, aby czytelnik miał jasność przekazu. Uwielbia muzykę, która jest jego pasją, a także podróże i aktywne spędzanie czasu. 

Brak gorących dyskusji