Artykuły

Jak strzelić sobie w stopę, czyli wykład o Street Fighterze i licencjach e-sportowych Capcomu

Comments (1)
  1. Karol Ramiączek pisze:

    Jest taki jeden developer który aż do przesady chciał kontrolować e-sport własnej marki. Nazywa się Blizzard, a marka to Overwatch.
    Pamięta ktoś jeszcze o Overwatch League? Albo śledzi wiadomości i rozgrywki? Przynajmniej u nas w kraju, nie sądzę, że jest wiele takich osób.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *